Sztukmistrz z Krakowa.
- Szczegóły
- Autor: Ewa Marciniec
- Odsłon: 4778
Śmiejemy się znacznie mniej niż kiedyś. Może nie mamy czasu na zrozumienie żartu, może nie mamy na to już siły... Zabiegani, poważni, skupieni na samych sobie. Media zewsząd ostrzeliwują nas informacjami, którymi nie warto sobie zaprzątać głowy. Ale dopadają nas wszędzie: na ulicy, w samochodzie, w domu, w pracy. Wielka pralnia (mózgów).
Stanisław Żak z pasją o Gombrowiczu
- Szczegóły
- Autor: Ewa Marciniec
- Odsłon: 4992
Stanisław Żak – promocja książki „Proteusz kameleon narcyz. Witold Gombrowicz"
Piątkowe popołudnie, w dodatku szare i deszczowe. Mała sala kameralna w Buskim Samorządowym Centrum Kultury. Profesor Stanisław Żak już przybył z Kielc na spotkanie. Przybyli również goście z Chmielnika, grupa buskich seniorów i osób zaprzyjaźnionych z profesorem.
Spotkanie rozpoczyna utwór Fryderyka Chopina „Cantabile" na fortepian w wykonaniu Wiktora Krefta ucznia Szkoły Muzycznej I stopnia w Busku-Zdroju z klasy Pana Jacka Ciołczyka.
Gdy cichną brawa Dyrektor Miejsko-Gminnej Biblioteki Publicznej w Busku-Zdroju Ewa Marciniec wita gości i prosi Profesora Stanisława Żaka o wykład o jakże ciekawym pisarzu jak się później okaże z niezwykła osobowością – Witoldzie Gombrowiczu.
Zimowy gość, Michał Bukowski – z Wiednia do Buska.
- Szczegóły
- Autor: Ewa Marciniec
- Odsłon: 6670
Zimowy gość, Michał Bukowski
Grudzień. Biało. Od czasu do czasu zacina śnieg z deszczem. Wieje. Trudno wybrać się nawet na spacer do parku. Najlepiej siedzieć przy żywym ogniu. Pamiętacie Steda u babci Oleńki? „W rozpalonym piecu huczało i to było więcej niż chóry anielskie. Nie ma, nie może być słynniejszej muzyki od tej, kiedy w piecu huczy ogień, a za oknem duje wiatr. Kiedy w piecu trzaska żywica, a za oknem dujawica ." My, mieszkańcy blokowisk często nie mamy nawet pojęcia o tym, co to żeliwna koza. Co warto zrobić w posępny, szarobury dzień? Warto przyjść do Miejsko-Gminnej Biblioteki i ogrzać się poezją.
Michał Bukowski w progu naszej Czytelni. Chciałem go zobaczyć już wcześniej. Fotografie, jak zwykle, wypaczają obraz. Jaki jest naprawdę? Teraz widzę lepiej. Wysoki, szczupły, pełen dystynkcji, szpakowaty. Oko wypukłe, nos suchy. Trzyma się prosto. Jest uważny. Mądre, badawcze spojrzenie z profesorskim zacięciem. Wykłada przecież i kontakt z grupą słuchaczy to dla niego chleb powszedni. W ręku opalizujący metalem podróżny kuferek.
Mów do mnie wierszem - Adam Ochwanowski w buskiej Bibliotece Publicznej
- Szczegóły
- Autor: Ewa Marciniec
- Odsłon: 4892
29 listopada w Miejsko-Gminnej Bibliotece Publicznej w Busku –Zdroju odbyło się spotkanie z Adamem Ochwanowskim - poetą, prozaikiem, regionalistą, gawędziarzem, podróżnikiem... A może, nade wszystko, człowiekiem stąd, z Ponidzia.
Mów do mnie wierszem. Taki był tytuł jego gawędy połączonej z projekcją diaporamy Ponidzie na ziemi. Owa gawęda, sztuka niknąca w bezkresie elektronicznego przekazu, okazała się równie magnetyzująca jak kiedyś opowieści naszych dziadów snute przy kominie w długie jesienne i zimowe wieczory. Pora jest zresztą ta sama.
Adam Ochwanowski nie określił poezji. Jego zdaniem nie da się jej zdefiniować, jest bowiem kobietą. Jeśli aspiruje do czegoś, to do wzruszeń. Poeta odwołał się do twórczości Władysława Broniewskiego, Siergieja Jesienina i Wojciecha Belona . Jest rówieśnikiem tego ostatniego.
Strona 122 z 155